Top Bar Message Display a message at t
Portoferraio

Portoferraio czyli smród. Krótka notka. Co zobaczyć w 2021?

Portoferraio to jeden nielicznych jak do tej pory przykładów negatywnych jeżeli chodzi o moje wrażenia z podróży po włoskich ziemiach.

Portoferraio czyli smród

Gorące i śmierdzące miasto przy nabrzeżu. I na tym mógłbym poprzestać. To oddaje moje wrażenie z tego miejsca. Niemniej wśród oparów gorącego powietrza (które pozbawione było pozytywnych walorów zapachowych) można dostrzec ogromny fort (pomijam fakt licznych galeryjek).

Ponieważ mieliśmy trochę czasu do wypłynięcia zrobiliśmy sobie postój. Pierwsza z brzegu kafejka prowadzona przez straszą włoszkę. I po raz kolejny potwierdziło się, że najtaniej, najsmaczniej jest właśnie w takich miejscach czyli prowadzonych przez zwykłych Włochów gdzie wystrój jest trochę domowy, taki  zwyczajny. Byłem w kilku drogich włoskich restauracjach ale nie wyniosłem z nich nic oprócz pustego portfela.

Myśli na wiatraku – wyjaśnienie

Blog przeniósł się z innej strony (ThiDoIn). Nie mam sił ani czasu grzebać w zdjęciach i ustawiać nowe bez znaku wodnego. Niemniej oznajmiam, że zarówno zdjęcia, jak i filmy a tym bardziej słowo pisane na tym blogu podróżniczym w całości należą do mnie.

Czuję, że znalazłem ostateczną przystań dla tej części mojego życia, którą chciałbym opisać. Myśli na wiatraku to dobra nazwa odzwierciedlająca moje życie. Pewien chaos i niekonsekwencję. Na szczęście czasem w życiu znajdę czas na zobaczenie jakiejś ciekawej atrakcji turystycznej i czasem (ale rzadziej niż bym chciał) opiszę to na tym blogu podróżniczym. Prowadzę jednoczenie stronę na której umieszczam recenzję filmów (ale też i oceniam seriale). Zapraszam! (link).