Top Bar Message Display a message at t
Antalya stare miasto

Antalya stare miasto. Handel z Turkami czyli walka o piękną lampę! MNW A 4.1

Antalya stare miasto. Jak już obiecałem w wpisie Turcja wiosną bez obaw przedstawię Wam piękne miasto tureckie jakim jest Antalya. W ramach wycieczki zorganizowanej (którą już opisałem) mieliśmy pojechać zwiedzać to miasto. Jak się okazało to nie był nasz główny punkt programu tego dnia a jakiś pokaz mody (opiszę to i inne dziwadła tej wycieczki później). Dlatego całe ale to naprawdę całe zwiedzanie tego miasta trwało chyba z 3 godziny. Czas o którym to mówię to czas którym ja dysponowałem w pełni. A zaczęło się tak pięknie..

Podwieźli nas na taras widokowy (przed starym miastem). Co za uczynni organizatorzy wycieczek. Gdyby wiedział wtedy co mnie czeka to bym wysiadł gdzieś w mieście po drodze a tak wywieźli nas zaraz na ten pokaz mody i do sklepu z odzieżą. A był to sklep na krańcu miasta w przemysłowej dzielnicy więc..płacz wewnętrzny mnie ogarniał. Żonę też..

Po godzinach tej niepotrzebnej bzdury w końcu zabrali nas do miasta. Gdyby wiedział że centrum zwiedzę tylko z okien autobusu to zrobiłbym więcej zdjęć a tak..pojedyncze tylko kołaczą mi się w archiwum.

Antalya stare miasto

Na szczęście miałem możliwość trochę pozwiedzać Stary Port. Szkoda, że nie mam więcej zdjęć z uliczek które prowadzą do portu bo powiem Wam, że samo chodzenie nimi było cudownym przeżyciem. Wypełnione starymi budynkami, straganami, sklepikami (mnóstwo ręcznej roboty). W starym porcie trochę nacieszyłem oczy i wypełniłem duszę dobrymi emocjami (jakże rzadkimi na tej wycieczce zorganizowanej).

No i nie zapominajmy o potężnych starożytnych umocnieniach portu!

Wracają do miejsca zbiórki weszliśmy do sklepu z lampami (bo nic dosłownie nie mieliśmy kupione na pamiątkę). Tam zobaczyliśmy urokliwą lampę stworzoną z licznych małych szklanych elementów (jak mozaika) i bardzo ozdobną (bardzo w stylu tureckim). Co prawda cena była o wiele niższa niż w butiku który był w hali gdzie odbył się pokaz mody (tam 240 dolarów, tu 80) ale w sumie to już nie mieliśmy wiele pieniędzy (kończyła się wycieczka) więc ze smutkiem ale odeszliśmy. Czekając na innych i popijając kawę doszliśmy z żoną do wniosku, że może jednak kupimy. Poszedłem. I zacząłem się targować. I to nie było targowanie jak w sklepach które prowadzą nobliwi i starsi Turkowie (herbata na powitanie i powolne z uśmiechem dobijanie targu). To był żywioł. Skłamałem, że nie mam karty kredytowej, wyłożyłem kilka euro, trochę dolarów i liry tureckie. A że wiedziałem ile tego mam to bez obaw przy sklepikarzach okazałem zagrody w portfelu, wyłożyłem na zewnątrz kieszenie ze spodni i mówiłem, że nie mam więcej. Na stole leżały banknoty i monety wyłożone przeze mnie (mix walut jak już wspomniałem). Obok lampa (cóż za piękna lampa). Ja i coraz więcej Turków. Bo od jednego sprzedawcy zaczęło się. Zawołał kolegę, później wszyscy obsługujący sklep przyszli a później to chyba ich rodziny też przyszły. Tłum. Hałas, gestykulacja, świergot szybkiego tureckiego. Ufff…Sprzedali. Za 42 dolary (tyle wyszło jak podliczyłem sobie to co wyłożyłem na stół w rożnych walutach).

Jak wracałem do żony to myślałem że lecę wręcz. Taki byłem wypełniony emocjami. Adrenalina, szczęście i wszystko inne po trochu też. Czy ta lampa warta jest 42 dolarów? Dla mnie jest bezcenna i myślę, że zapłaciłem bardzo mało. Biorąc pod uwagę iż w porannej galerii kosztowała 240 dolarów a w sklepiku na Starym Mieście 80 dolarów (wstępna cena) to zachęcam Was by się targować gdzie się da i nie kupować w drogich galeriach gdzie Was wiozą (w wycieczce zorganizowanej). Targowanie w Turcji to stary zwyczaj i naprawdę sklepikarz z większym szacunkiem do Was podejdzie jeśli się potargujecie.

Antalya stare miasto – mam wspomnienie warte opowiadania innym. Za każdym razem jak o nim myślę to jestem uśmiechnięty i po prostu wypełnia mnie energia. No i lampę mam do teraz.

Antalya stare miasto – mapa

Antalya stare miasto – podsumowanie

Mimo niechcianych atrakcji to i tak do dnia dzisiejszego miło wspominam tą wycieczkę do Turcji. Smacznie i tanio. Udało się zobaczyć kilka rzeczy i pomimo utrudnień, wysiłku i nerwów jak to bywa w życiu – pamięta się tylko dobre rzeczy.

Myśli na wiatraku – wyjaśnienie

Blog przeniósł się z innej strony (ThiDoIn). Nie mam sił ani czasu grzebać w zdjęciach i ustawiać nowe bez znaku wodnego. Niemniej oznajmiam, że zarówno zdjęcia, jak i filmy a tym bardziej słowo pisane na tym blogu podróżniczym w całości należą do mnie.

Czuję, że znalazłem ostateczną przystań dla tej części mojego życia, którą chciałbym opisać. Myśli na wiatraku to dobra nazwa odzwierciedlająca moje życie. Pewien chaos i niekonsekwencję. Na szczęście czasem w życiu znajdę czas na zobaczenie jakiejś ciekawej atrakcji turystycznej i czasem (ale rzadziej niż bym chciał) opiszę to na tym blogu podróżniczym. Prowadzę jednoczenie stronę na której umieszczam recenzję filmów (ale też i oceniam seriale). Zapraszam! (link).

Antalya stare miasto
Antalya
Polecam

Szybkie wyjaśnienie ocen MNW

  • MNW F  - food czyli oceniane jest jedzenie (od restauracji samodzielnych, poprzez hotelowe a kończąc na zwykłych lokalach gastronomicznych)
  • MNW H - hotel czyli oceniane jest miejsce gdzie się zatrzymamy na nocleg (od polanki namiotowej po 5 gwiazdkowe hotele)
  • MNW A - acivity czyli oceniane jest miejsce gdzie można spędzić czas (kajaki, parki rozrywki, zamki, muzea itp)
Pełne informacje o tym jakie oceny przypisywane są do jakich kategorii oraz w jaki sposób są ostatecznie wyliczane znajdziesz tutaj: Ocena MNW
4.1
MNW A